Wybierając naczynia do kontaktu z żywnością, konsumenci często kierują się jedynie ceną i modną dekoracją. Tymczasem, jak wskazują eksperci z Polskiej Grupy Porcelanowej, to, czego nie widać gołym okiem - czyli skład chemiczny i technologia zdobienia - ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa naszego zdrowia.

Podstawową różnicą między wysokiej jakości porcelaną a tanią ceramiką masową, często pochodzącą spoza Europy, jest proces produkcji. „Polska porcelana twarda wypalana jest co najmniej dwukrotnie w temperaturach oscylujących między 1000 i 1400 stopni Celsjusza - tłumaczy Mariusz Dydjow, kierownik Działu Marketingu i Rozwoju Produktu w Polskiej Grupie Porcelanowej. – W tak ekstremalnych warunkach szkliwo topi się, tworząc szczelną, szklistą powłokę. Dzięki temu naczynie nie wchodzi w reakcję z kwasami (np. z sokiem z cytryny w herbacie) i nie uwalnia do produktów spożywczych żadnych szkodliwych substancji.

Tanie wyroby ceramiczne, często importowane spoza UE, bywają wypalane nie dość, że jednokrotnie, to w znacznie niższych temperaturach. Istnieje ryzyko migracji metali ciężkich z surowców stosowanych do produkcji porcelany, jak również z zastosowanych w dekoracjach farb. Metale te mogą przenikać do żywności spożywanej w tych naczyniach”. W dobie globalnego handlu i zalewu naszego rynku tanimi, importowanymi wyrobami, które w kraju swojego pochodzenia nie podlegają restrykcyjnym przepisom dot. jakości i bezpieczeństwa, warto być świadomym konsumentem. Eksperci radzą: sprawdzajmy sygnaturę na spodzie naczynia. Znak polskiej fabryki to gwarancja, że produkt jest nie tylko estetyczny, ale przede wszystkim bezpieczny dla zdrowia całej rodziny.



