Wokół Płytek Ceramicznych
ISSN 1429-9089, e-ISSN 2449-9870

Poznań

Poznań ulica Marcelego Mottego 2 (dawna Gutenbergstraße, wytyczona ok. 1900 r.).
Znajduje się tu zespół zabytkowych kamienic z przełomu XIX i XX wieku. W kamienicy pod numerem 2 mieści się lokal, który — według karty zabytku — pełnił na przestrzeni lat różne funkcje. Początkowo działały tu na przemian mleczarnia i sklep rzeźnicki, następnie różne punkty usługowe, a ostatnią działalnością był ponownie sklep mięsny. Wnętrze stanowi dziś przepiękny przykład ducha secesji.
Wystrój ceramiczny pochodzi z ok. 1905 roku. Dekoracja wnętrza nawiązuje do podobnych lokali, w których na początku XX wieku funkcjonowały masarnie i sklepy rzeźnickie. Płytki wykonano w Miśni, w manufakturze M.O. & P.F. (Meissner Ofen und Porzellanfabrik vorm. Carl Teichert). To wyjątkowe płytki przedstawiające kobietę niosącą świński łeb na tacy oraz mężczyznę trzymającego tacę z mięsiwem. Tych motywów nie spotkałem dotąd w żadnym innym podobnym miejscu. Całość utrzymana jest w secesyjnym klimacie, łączącym motywy roślinne z wiejską sielanką widoczną tuż pod sufitem.
Lokal został wystawiony na sprzedaż i na szczęście, trafił w dobre ręce. Jego właściciel od samego początku dostrzegał potencjał tego wnętrza i postanowił go w pełni wykorzystać. Nie miał aspiracji, by je unowocześniać kosztem oryginalnych płytek — wręcz przeciwnie. Zarówno przy użyciu środków własnych, jak i wsparcia miasta, podjął się ich kompleksowej renowacji, by mogły odzyskać swój ponadstuletni urok. Burzliwe i wielogodzinne prace przyniosły w końcu wymarzony efekt, który dziś możemy podziwiać.

W jaki sposób odnawiano płytki? Jak wyjaśnia osoba odpowiedzialna za renowację: „Kafle podłogowe zostały naprawione masą żywiczną pigmentowaną pod kolor ubytku, a wzory odtworzono farbą renowacyjną. Natomiast płytki ścienne wymagały indywidualnego podejścia — każdy wzór był naprawiany nieco inaczej, przy użyciu różnych mas naprawczych oraz ‘dorzeźbiany’ w miejscach występowania reliefu.”
Sam właściciel, pan Arek, nie kryje ogromnego zadowolenia, dziękując wszystkim zaangażowanym w to przedsięwzięcie w swoich mediach społecznościowych. Jak sam mówi: „Już nie mogę się doczekać momentu, w którym to miejsce na nowo ożyje. A może ktoś z Was ma pomysł na ten lokal i chciałby go w niedługim czasie wynająć? Jestem otwarty na propozycje — ważne, aby było to nadal klimatyczne miejsce.”

Autor:
Adam Kucharski
https://www.facebook.com/KamienicoweLove